~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Niall*
Idąc rozmawialiśmy ze sobą. Muszę przyznać, że Suzanne jest jakaś inna, co mi się oczywiście podoba. Jest pierwszą dziewczyną, którą nie obchodzi to, że jestem wokalistą One Direction. Rozmawia ze mną jak z normalną osobą, można nawet powiedzieć jak z przyjacielem. Kiedy doszliśmy do London Eye, kupiłem bilety i weszliśmy do wagonika. Byliśmy w nim sami. Suzanne chyba podobał się widok, jaki zobaczyła kiedy byliśmy na górze...
***
*Suzanne*
Razem z Niall'em byliśmy już w domu. Postanowiłam, że zrobię obiad, bo chłopaki przyjdą za 2 godziny i na pewno będą głodni.
-Niall co zjadłbyś na obiad?-zapytałam go, myśląc, że podsunie mi pomysł.
-Ja bym chętnie zjadł zapiekankę.-odpowiedział mi blondyn.
-Ok to chodź, pomożesz mi.-powiedziałam i pokierowałam się w stronę kuchni, a on poszedł za mną.
Znaleźliśmy makaron ,,rurki", po ok. 10 minutach. Pewnie myślicie dlaczego tak długo. No to wam odpowiem. Owe opakowanie makaronu znalazło się w szafce, gdzie były przeróżne plastikowe pojemniki. Kto by pomyślał, że można w takie miejsce można to wrzucić. Dobrze, że przyjechałam, bo przydałaby się chłopakom ,,kobieca ręka". Wyszukaliśmy jeszcze specjalną miskę na zapiekankę i opakowanie: ,,Pomysł na ... Zapiekankę serową". I zaczęliśmy przygotowywać obiad. Uśmiałam się jak nigdy dotąd. Nie wiedziałam, że można się tak bawić robiąc jedzenie.
Kiedy włożyłam zapiekankę do pieca, usiadłam na krześle w kuchni. Za chwilę dosiadł się do mnie Niall. Zaczęliśmy rozmawiać, bo mieliśmy ok.45 minut do tego, żeby zapiekanka się upiekła.
Z Niall'em rozmawia mi się wspaniale. Wszystko co mu opowiadam, on wysłuchuje do końca. Uważam go za najlepszego przyjaciela. Ufam mu bezgranicznie, ponieważ wiem, że jak powiem mu jakiś mój sekret to on go nie wygada. Jedno mnie tylko dziwi, bo w niecały jeden dzień Niall dowiedział się o mnie wszystkiego, no nie wie tylko jednego, że nie jest mi obojętny. Tego nie chcę mu mówić, bo zepsułoby to naszą przyjaźń, a tego nie chcę. A nawet jakbym chciała z nim być, to przecież mi się to nie uda, bo on może mieć każdą. I do tego czemu miałby wybrać mnie? Dobra kończę z tym rozmyślaniami, bo czas wyciągnąć zapiekankę. Wyciągnęłam ją. Właśnie stawiałam zapiekankę na desce, którą wcześniej ustawiłam na blacie, kiedy poczułam czyjeś ręce na mojej talii. Odwróciłam się i zobaczyłam Niall'a. Patrzył w moje oczy, trzymając ciągle swoje ręce na mojej talii. Spojrzałam w jego niebieskie tęczówki i zapatrzyłam się, ale z transu obudził mnie Niall, który musnął niepewnie moje usta.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~
No to rozdział czwarty za nami. Wybaczcie, że takie krótkie, ale jak chcecie piąty rozdział to napiszcie to w komentarzach, a ja mogę dodać go jeszcze dzisiaj ;).
A i zapomniałabym, rozdział napisałam dla KochamCzekoolaade!ღ (✔) i Monikaa *.*. ;***
Komentuj <3
Bo to:
- jest dla mnie ważne,
- dodaje mi wiary w siebie.
Suzanne
Bosskie <3 ale nie przerywaj w takich momentach !!! Prosze ;)
OdpowiedzUsuń